Niemiecki kanclerz Friedrich Merz zakończył swoją pierwszą oficjalną wizytę w Chinach, stawiając technologię humanoidalną w centrum europejsko-azjatyckiego dialogu. Wizyta w siedzibie Unitree Robotics to sygnał, że Berlin, mimo obaw o nadwyżkę produkcyjną Pekinu, widzi w chińskiej robotyce niezbędnego partnera dla modernizacji własnego przemysłu.
Wizyta Friedricha Merza w Hangzhou, technologicznej stolicy prowincji Zhejiang, nie była zwykłą kurtuazyjną delegacją. Kanclerz, któremu towarzyszyło około 30 liderów niemieckiego biznesu z sektorów motoryzacyjnego, chemicznego i maszynowego, spędził popołudnie 26 lutego 2026 roku, obserwując pokazy zwinności robotów humanoidalnych. Unitree Robotics, kierowana przez wizjonera, którym jest Wang Xingxing, zaprezentowała modele wykonujące skomplikowane techniki walki wręcz oraz precyzyjne operacje przemysłowe. Dla Berlina to pokaz siły, który zmusza do rewizji dotychczasowej strategii technologicznej.
Między „Showbiznesem” a halą fabryczną
Jeszcze niedawno roboty Unitree kojarzyły się głównie z wiralowymi filmami w mediach społecznościowych, gdzie maszyny tańczyły lub wykonywały salta podczas gal noworocznych. Dziś narracja uległa drastycznej zmianie. Podczas wizyty Merz z bliska przyglądał się nie tylko efektownym akrobacjom, ale przede wszystkim specyfikacji technicznej komponentów i ramion robotycznych.
To przejście od rozrywki do zastosowań przemysłowych (tzw. „Industrial Pivot”) jest kluczowe. Unitree ogłosiło, że w 2025 roku dostarczyło ponad 5 500 robotów humanoidalnych, a produkcja maszynowa przekroczyła 6 500 sztuk. To stawia chińskiego producenta w ścisłej światowej czołówce, obok takich graczy jak AGIBOT, UBTECH czy Leju.
Kontekst rynkowy i technologiczny
Globalny rynek robotów humanoidalnych w 2025 roku osiągnął poziom 16 000 zainstalowanych jednostek, z czego ponad 80% przypada na Chiny. Dominacja ta wynika z głębokiej integracji łańcuchów dostaw i ogromnego rynku wewnętrznego, który służy jako poligon doświadczalny.
Mini-porównanie: Agibot vs Unitree Podczas gdy Unitree stawia na organiczny wzrost i demonstrację wszechstronności (od modelu Unitree G1 po zaawansowane jednostki Unitree H2), ich główny rywal, AGIBOT, wykonuje agresywne ruchy na rynku europejskim. Zaledwie kilka tygodni przed wizytą Merza, AGIBOT ogłosił partnerstwo z Mirth Group we Włoszech oraz otwarcie centrum doświadczalnego w Malezji. Unitree odpowiada na to dyplomacją na najwyższym szczeblu, celując bezpośrednio w serce niemieckiego przemysłu.
Co dalej?
- Konsultacje rządowe: Niemcy i Chiny planują uruchomienie regularnych konsultacji międzyrządowych na początku 2027 roku, skupionych na standardach dla AI i robotyki.
- Joint-ventures w motoryzacji: Oczekuje się powstania spółek joint-venture między chińskimi producentami robotów a niemieckimi gigantami, takimi jak Siemens czy Mercedes-Benz, w celu wdrożenia robotów na linie montażowe w Europie.
- Batalia o rynek UE: Konfrontacja między AGIBOT a Unitree o dominację w europejskich centrach logistycznych i fabrykach nabierze tempa, wymuszając na UE szybsze uregulowanie kwestii bezpieczeństwa maszyn humanoidalnych.
Dlaczego to ważne?
Wizyta kanclerza Merza w Unitree Robotics to moment zwrotny, który wykracza poza zwykłą dyplomację gospodarczą. Symbolizuje on bolesne uświadomienie sobie przez Europę faktu, że w wyścigu o Physical AI Chiny przestały być jedynie „montownią świata”, a stały się jego laboratorium.
Dla Niemiec sytuacja jest paradoksalna. Z jednej strony Merz otwarcie mówi o problemach z nadwyżką produkcyjną chińskich eksporterów i ogromnym deficycie handlowym (blisko 90 mld euro w 2025 roku). Z drugiej – wizyta w Hangzhou, gdzie kanclerz testował inteligentne systemy wspomagania jazdy w Mercedesie klasy S i podziwiał roboty Wang Xingxinga, pokazuje, że niemiecki przemysł nie jest w stanie przeprowadzić transformacji bez chińskiej technologii. Niemieckie firmy są „wtopione” w chińską gospodarkę od dekad, ale teraz relacja ta staje się asymetryczna na korzyść Pekinu.
Kwestia robotów humanoidalnych staje się nowym frontem geopolitycznym. Jeśli Niemcy, będące przemysłowym silnikiem Europy, zdecydują się na głęboką integrację z rozwiązaniami od Unitree czy AGIBOT, może to doprowadzić do napięć z USA, które pod administracją Donalda Trumpa zaostrzyły kurs wobec chińskich technologii. Wybór Merza sugeruje jednak pragmatyzm: zamiast izolacji Niemcy wybierają „zarządzaną zależność”, próbując zabezpieczyć dostęp do innowacji, które zdefiniują produkcję masową w nadchodzącej dekadzie. To ryzykowna gra, w której stawką jest utrzymanie konkurencyjności europejskiego sektora wytwórczego.
Źródła: Gasgoo Munich, Reuters, CGTN, Humanoids Daily (luty 2026).





