Brytyjski startup Wayve właśnie pozyskał oszałamiające 1,2 miliarda dolarów w rundzie finansowania, wspieranej przez gigantów takich jak Uber, Nvidia czy Microsoft. To ogromny krok w stronę komercjalizacji autonomicznych pojazdów opartych na nowatorskim, „end-to-end” podejściu do sztucznej inteligencji, z pominięciem tradycyjnych map i czujników.
Najważniejsze w skrócie
- Wayve zebrał 1,2 mld USD w rundzie Serii D, osiągając wycenę 8,6 mld USD.
- Wśród inwestorów znaleźli się m.in. Uber, Nvidia, Microsoft oraz producenci aut: Mercedes-Benz, Nissan i Stellantis.
- Uber przekaże dodatkowe 300 milionów dolarów na skalowanie autonomicznych taksówek na własnej platformie.
- Model Wayve opiera się na licencji oprogramowania, a nie budowaniu własnych flot pojazdów.
Koniec z R&D, czas na komercjalizację
Założony w 2017 roku Wayve przechodzi z fazy badań i rozwoju do masowej komercjalizacji. Firma konsekwentnie stawia na oprogramowanie sztucznej inteligencji "end-to-end", zamiast drogich, dedykowanych czujników (takich jak LiDAR) i map HD, typowych dla większości systemów autonomicznej jazdy.
Ich technologia uczy się na podstawie danych gromadzonych przez flotę i może być wdrażana u różnych producentów OEM. Przewaga tego podejścia uwidoczniła się w zeszłym roku, gdy oprogramowanie firmy pomyślnie przeszło testy w ponad 500 miastach w Europie, Ameryce Północnej i Japonii – bez konieczności specyficznego dla danego miasta szkolenia i adaptacji.
Licencja to nowa flota
W przeciwieństwie do takich rywali jak Waymo (Alphabet) czy Tesla, Wayve nie buduje własnych samochodów ani nie zamierza operować własną siecią robotaxi. CEO Alex Kendall podkreśla, że autonomia nie zeskaluje się w modelu, w którym każdy producent musi utrzymywać odrębną, własną flotę dla każdego miasta z osobna.
Platforma Wayve Gen-3, wspierana przez platformę Nvidia Drive AGX Thor, oferuje zaawansowane systemy wsparcia kierowcy (poziom L2+) w trybie hands-free oraz funkcje w dużej mierze autonomiczne (poziom L4). Użytkownicy prywatni będą mogli kupić pojazdy z systemem Wayve (L2+ z nadzorem kierowcy) od 2027 roku, co stanowi nowość w ofercie.
Partnerstwa, które zmieniają reguły gry
Znaczący udział Ubera w nowej rundzie – i dorzucenie 300 milionów dolarów obok podstawowego finansowania – nie jest dziełem przypadku. Uber w ten sposób zabezpiecza sobie pozycję lidera w segmencie transportu autonomicznego, planując integrację technologii brytyjskiego startupu ze swoimi usługami w wielu państwach.
Co więcej, nowa runda to pierwszy przypadek, gdy w startup inwestują koncerny motoryzacyjne – Mercedes-Benz, Nissan i Stellantis. Obecność tych gigantów pokazuje, że tradycyjny przemysł samochodowy dostrzega potencjał w modelu oprogramowania jako usługi (SaaS) oferowanym przez startup z Londynu, a jednocześnie obawia się dominacji wielkich graczy technologicznych.
Dlaczego to ważne?
Model biznesowy i technologiczny wypracowany przez ten brytyjski startup może drastycznie przyspieszyć adaptację systemów autonomicznej jazdy, obniżając koszty i skracając czas wdrożenia dla producentów samochodów. Strategia „AI driver” – czyli uniwersalnego kierowcy ze sztuczną inteligencją – to wyraźna odpowiedź na potężne nakłady kapitałowe niezbędne do stworzenia systemu operacyjnego pojazdu od zera.
Umożliwienie instalacji oprogramowania w już istniejących pojazdach od tradycyjnych producentów (takich jak Nissan czy Mercedes-Benz) sprawia, że Wayve omija barierę wejścia związaną z budową samej maszyny. Z drugiej strony partnerstwo z Uberem daje im natychmiastowy dostęp do gigantycznej platformy zbytu dla swoich rozwiązań komercyjnych. Ten podwójny ruch – licencja dla OEMów i integracja z siecią usług transportowych – to potężny sygnał dla rynku, na którym do tej pory dominował sprzęt. Oprogramowanie "end-to-end" wkracza z impetem na ulice.
Co dalej?
- Początek testów z Uberem w Londynie: W czerwcu tego roku mają rozpocząć się na publicznych drogach Londynu testy autonomicznych taksówek wspieranych przez technologię z najnowszej rundy.
- Ekspansja globalna: Z nowym finansowaniem startup celuje w komercyjne wdrożenia w ponad 10 nowych rynkach w bliskiej przyszłości.
- Konkurencja na ulicach: Waymo zapowiada debiut na brytyjskim rynku we wrześniu, co oznacza, że starcie gigantów odbędzie się nie tylko na polu R&D, ale też o bezpośredniego klienta na ulicach Londynu.





